Czarnomin

Черномин — Чорномiн


Wykorzystanie materiałów umieszczonych na stronie tylko za zgodą autora.


wieś rejonu Piesczańskiego, obwodu Winnickiego  
wcześniej  — wieś Czarnomin powiatu Olgopolskiego, gubernii Podolskiej



Czarnomin był ostatnim punktem naszej podróży w październiku 2008 roku. Bardzo chciało nam się już do domu — głowa była przepełniona emocjami od pięknych widoków, które udało nam się zobaczyć w trakcie tego wyjazdu. Ale czuliśmy się całkiem sprzecznie zabawnie — wybuchł światowy kryzys — panika na giełdach, sekwestr budżetu w krajach bogatych, ludzie martwią się o przyszłość, politycy gromadzą się gdzieś, aby zastanowić się, jak żyć dalej … A my wojażujemy, szukając przeszłości. Ponieważ  z teraźniejszości wtedy byliśmy nawet bardzo zadowoleni. Na przykład podczas naszej podróży ceny benzyny spadły o prawie rubel. W sensie hrywnę … Ale kryzys oczywiście był. I przyszedł do nas, jak wiemy, z odległych Stanów Zjednoczonych. Może dlatego znaleźliśmy się w Czarnominie? Bo przecież wiedziałem, że tam jest, jak to mówią, "Nasz Biały Dom" lub "kopia Białego Domu". Sprawdźmy. Ale na początku chciałbym podziękować Kacper Krasicki za materiały.

Черномин. Вид.

Widok na pałac otwiera się z przeciwległego brzegu.
 

Черномин. Вид на дворец с противоположного берега реки Буг. 1914 год.

Czarnomin. Widok pałacu z przeciwległego brzegu rzeki Bug. ~1914
 
Черномин. Дом привратника.
Na początku, tak jak być powinno, wita nas domek odźwiernego.
 

Черномин. Дом привратника.

Domek jeszcze stoi, ale bramy już nie ma, tak samo jak i ogrodzenia… Okno jest zabite, nieduże łukowe drzwi są zamurowane.
 

Черномин. Вид на дворец.

 Z przodu, za zaroślami, pojawia się "nasz Biały Dom".
 

Черномин. Дворец.

Od dawna chciałem napisać o naszym wyolbrzymionym stosunku do drzew — drzewa są zdecydowanie potrzebne, ale wszystko musi mieć jakiś sens, nie trzeba, wydaje mi się, sadzić drzewa tylko dlatego, że gdzieś ktoś usłyszał lub ktoś powiedział, że trzeba je sadzić. Oto dobry przykład — na dole  zdjęcie z 1914 roku, u góry — z 2008. Teraz elewacja jest ukryta za posadzonymi tu drzewami, jej piękno jest praktycznie niedostępne dla tych, którzy chcą go widzieć. A przecież wcześniej pałac stanowił optyczną dominantę otoczenia — na wzgórzu, dookoła wypielęgnowany trawnik, schodzący w dół, obramowany rozsądnie zasadzonymi drzewami, które tylko podkreślały to piękno. Obecnie są one po prostu powtykane, i tyle. I oczywiście nie tylko tutaj, w Czarnomine. Natomiast aby je ściąć, potrzebna jest zgoda niemalże ze stolicy. Prawdopodobnie wynika to z tego, że w zasadzie nikogo nie obchodzi ten pałac …

Черномин. Дворец. Парковый фасад.

Elewacja ogrodowa pałacu, 1914 rok. Dziesięciokolumnowy półokrągły ryzalit — najważniejsza ozdoba elewacji, spokrewniająca go z "Amerykaninem". 
 

Черномин. Дворец.

Lecz w tej chwili jest ona solidnie schowana za, nikomu tu niepotrzebnymi,  drzewami.
 

Черномин. Дворец.

Oczywiście można znaleźć ujęcie, żeby zobaczyć go i sfotografować, ale widok całej elewacji ogrodowej jest zepsuty. Dobrze widoczny jest wysoki cokół, o któr oparte są kolumny jońskie.
 

Черномин, Колонада.

Черномин, Колонада.

Kolumny porządku jońskiego są mocno obszarpane… 
 

Черномин. Дворец. Капитель.

Черномин. Дворец. Гирлянда.

Ściany za kolumnami są ozdobione girlandami i maskami, symbolizującymi najwyraźniej płodność.
 

Черномин. Дворец.

Черномин, Фасад.

Zobaczmy, co jest po prawej stronie…
 

Черномин. Дворец.

Po prawej stronie bez wątpienia widoczna jest przybudówka do pałacu.
 

Черномин. Наполеон Орда.

Na tym rysunku, autorstwa Napoleona Ordy z początku 1870 roku pałac można zobaczyć bez dobudowanego skrzydła po prawej stronie. Na prawej bocznej elewacji widoczny jest nawet balkon.
 

Черномин. Дворец. Крыло.

Z przybudówki wzdłuż głównego budynku pałacu w dół prowadzą schody.
 

Черномин. Дворец. Лестница.

Po prawej stronie widzimy niebieskie okno na czarnym tle (parter) — wcześniej znajdowało się tu przejście łukowe
 

Czarnomin kiedyś nie był wcale Czarnominem. Początkowo nosił on nazwę Rozbójna, i jak się pewnie domyślacie, nazwa ta nie powstała tak po prostu. Wieś znajdowała się na starej drodze z Kijowa do Odessy, a odcinek drogi, na którym się znajdowała, nosił nazwę "Szpakowy szlak". Niejaki Szpak był znany w okolicy ze swoich bandyckich napadów na powozy z towarami, jadącymi do Odessy, i otrzymał drogę swojego imienia. Niewykluczone, że we wsi znajdował się również jego dwór, chociaż kto to wie…
Rozbójna wchodziła w skład tak zwanej Czeczelniczyzny — dóbr, których głównym ośrodkiem był sam Czeczelnik. Czeczelniczyzna należała najpierw do Koniecpolskich, a kiedy ród ich wygasł — do Lubomirskich, na zmianę którym przyszli Potoccy. Pod koniec XVIII wieku, po pierwszym rozbiorze Polski, część ziem przeszła w posiadanie Michała Gudowicza, a druga część — w której właśnie znajdowała się Rozbójna — przeszła w posiadanie Tymofeja Iwanowicza Tutolmina (1739 -1809). Tymofej Iwanowicz w tym czasie miał już stopień generała porucznika i pełnił najpierw funkcję gubernatora generalnego w guberni Mińskiej i Wołyńskiej, namiestnika w guberni Bracławskiej, a następnie od 1796 roku — gubernatora generalnego guberni Podolskiej. W tym samym czasie otrzymał stopień generała-przywódcy. Zanim jednak Tymofiej Iwanowicz otrzymał te gubernskie posady, zdobył on już sławę jako uczestnik wojen za czasów Cesarzowych Elżbiety i Katarzyny II — Wojny siedmioletniej i prowadzonych  przez Katarzynę Wielką rosyjsko-tureckich działań wojennych, gdzie Tulomin znakomicie dowodził najpierw Woroneskim Pułkiem Huzarów, następnie — Pierwszym Szumskim Pułkiem Huzarów. W roku 1774 uczestniczył w tłumieniu kozackiego buntu Pugaczowa.

Тимофей Иванович Тутолмин.

W 1798 roku, już przy Pawle I, Tymofiej Iwanowicz Tutolmin otrzymał stopień generała piechoty, jednak wkrótce przez jakiś donos został aresztowany i osadzony na półtora roku w Twierdzy Pietropawłowskiej. Jego ostatnim stanowiskiem było stanowisko moskiewskiego generał gubernatora.  Zresztą Rozbójnej to już nie dotyczyło, ponieważ mniej więcej w tym samym czasie Tymofiej Iwanowicz ją sprzedał.
Właściwie od tej sprzedaży i zaczyna się historia samego Czarnomina jako takiego. Na pewno słyszeliście o Potockich, prawdopodobnie o Humaniu, możliwe, że coś o historii narodzin pięknego parku w Humaniu. W skrócie — Stanislaw Szczęsny hrabia Potocki zakochał się w dziewczynie raczej wątpliwego pochodzenia, ale niebywale pięknej. Żeby ją zdobyć zrobił wiele:  rozwiódł się, do pewnego stopnia stracił reputację, w końcu odkupił ją od innego hrabiego, Witta, który, nawiasem mówiąc, mieszkał w Odessie i wybudował tam niezły pałac. Burzliwe życie miała dziewczyna, której na imię było Zofia Czelicze *, ale ona osiągnęła prawdopodobnie wszystko to, co chciała. I emanowała miłością, ale o tym opowiadać tu nie będę — o tym można przeczytać, powiedzmy, w historii Tulczyna, luksusowej rezydencji hrabiego Szczęsnego Potockiego. Powiem tylko, że jednym z jej możliwych kochanków był kasjer ("pełnomocnik do spraw kasy") Mikołaj Czarnomski h. Ślepowron (ur. ~ 1790 — …). Po przeczytaniu tego nazwiska, myślę, że się domyśliliście, skąd pochodzi nazwa Czarnomin. Zgadza się — chodzi o to, że Mikołaj Czarnomski sięgnął do kasy hrabiny Potockiej, i sięgnął tak dobrze, że mógł wykupić posiadłość Tutolmina, a w dodatku zbudować tam wspaniały pałac. Dokładna data zakupu posiadłości Czarnomskich nie jest znana, ale wszystko wskazuje na to, że były to lata po śmierci hrabiego Stanisława Szcęsnego Potockiego (1806) i przed śmiercią Tymofieja Tutolmina (1809). Chociaż można natrafić na wersję, że to nastąpiło pod sam koniec XVIII wieku, ale mnie się to wydaje wątpliwe.
Jak pisał oficjalista Potockich, który znał dobrze i Mikołaja, i Zofię Potocką, ona, dowiedziawszy się o takim zachowaniu Czarnomskiego, pozbawiła go dostępu do kasy —

„…Ale on odsunięty od kasy, począł się także odsuwać powoli od swej pani; wystawił w dobrach nabytych wspaniały dom, w którym każdego okna szkło i oków brązowy kosztował rubli srebrem 60 i zbudowawszy tak bogatą dla przyszłej samiczki klatkę ożenił się z Jaroszyńską".

Dlaczego Zofia Potocka nie ścigała złodzieja sądownie — nie wiem, może kochała..? Po kupieniu majątku Mikołaj Czarnomski zmienił natychmiast nazwę Rozbójna na Czarnomin, zakładając tu, tym samym, rezydencje rodową. Stara nazwa mogła źle się kojarzyć z osobą właściciela, biorąc pod uwagę to, w jaki sposób zdobył on pieniądze na kupno majątku. Trzeba zaznaczyć, że Mikołaj Czarnomski, jak to się mówi, zagrał va banque i wygrał — chodzi o to, że nikt z jego przodków Czarnomskich niczym się nie wyróżnił w przeszłości, ród był nieznany i biedny. Właśnie Mikołaj Czarnomski wywyższył swój ród dzięki niespodziewanemu bogactwu i wzmocnił go wśród szlachty podolskiej. Można o nim powiedzieć jedno — ten człowiek umiał być bogatym!
Wiadomo, że Mikołaj Czarnomski sam wybrał właśnie to miejsce na budowę pałacu, choć jest to dość logiczne — na wzgórzu, rzeka na dole… Do budowy swojej przyszłej rodzinnej rezydencji zaprosił nie byle kogo, Franza Karłowicza Boffo, znanego jako architekta miasta Odessy, który zbudował tam pałac samego generała gubernatora Nowosybirskiego kraju, Jego Książęcej Wysokości księcia Michaiła Siemionowicza Woroncowa! Chociaż tutaj trzeba wyjaśnić — jako początek budowy pałacu uznaje się rok 1817, a Boffo w tym roku jeszcze nie odwiedzał Odessy, pracując jako architekt u Potockich. W ten sposób Czarnomski pozbawił Potockich nie tylko pieniędzy, ale także architekta. W 1820 roku budowa została zakończona, ale Boffo najwyraźniej nie nadzorował jej, przekazując ją jeszcze komuś innemu — powszechna praktyką. Dopiero w 1818 roku on przybył do Odessy, gdzie w następnym roku został asystentem architekta, Komitetu Budowlanego, a architektem miasta został dopiero w 1822 roku, kiedy pałac w Czarnominie był już gotowy. Mam na myśli to, że sukces tego pałacu był zwiastunem przyszłego sukcesu Boffo w Odessie — w 1826 roku on weźmie się za budowę odesskiego Pałacu Woroncowa, a w 1837 roku na stałe uwieczni siebie tworząc słynne Schody Potiomkinowskie.
Rozliczanie majątek Mikołaj Charnomsky postanowił zmienić nazwę niezbyt eufoniczny nazwę jego Rozbójna — a ponieważ była postrzegana jako ogólne, logiczne była nowa nazwa — Charnomin. Wreszcie, wieś została zmieniona w 1835 roku. Mikołaj Charnomsky zrobił wiele się do zwiększenia swoich udziałów — tak kupił sąsiedniej wsi Lyubomirke 20 rodziny chłopskich przesiedlić ich w wyżej wspomnianym Rybki, który natychmiast zamienił się pełnoprawnym wsi, z liczbą ludności na koniec wieku, prawie 700 osób.
Teraz powiedzmy o innym micie — o tym, że ten pałac to kopia Białego Domu w Waszyngtonie. Jest wątpliwe, mówiąc szczerze,  że Boffo kiedykolwiek widział lub słyszał coś na temat amerykańskiej rezydencji, która nie jest niczym niezwykłym pod względem architektonicznym. Najprawdopodobniej chodzi o źródło natchnienia Jamesa Hobana — architekta Białego Domu i Franza Boffo — modny wówczas styl Palladian, w którym oba domy są wybudowane. Tadeusz Jaroszewski, polski badacz architektury XIX i XX wieku twierdził, że obaj architekci musieli mieć w rękach VII tom popularnego wówczas kompendium, którego autorem był Jean-Francois de Neufforge „Recueil elementaire d'architecture contenant plesieurs etudes des ordes d'architecture d'apres l'opinion des ancien et le sentiment des modernes…”, wydanego w Paryżu w latach 1767 – 1768. Tam na rycinach 455 i 456 jest wzór takiego budynku. Tylko tyle.


 *na jej cześć park w Humaniu został nazwany Zofiówką
 

Jean-Francois de Neufforge Recueil elementaire d'architecture..., p455

Planu piętra tej architektury w książce Jean-Francois de Neufforge "Recueil élémentaire d'architektury contenant plesieurs etiudy des Ordes d'apres l'architecture d'opinia des ancien et le nastroje des modernes .." strona 455
 
Белый Дом. 1846.
zdjęcie ze strony metkere.com
 

Pierwsze znane zdjęcie Białego Domu w Waszyngtonie — 1846 rok. Możemy od razu zauważyć różnice pomiędzy dwoma pałacami — półokrągły ryzalit w amerykańskiej rezydencji ma 6 kolumn, w Czarnominie — 8, okien w "Amerykaninie" po bokach ryzalitu więcej — po 4 w naszym — po 3 z każdej strony. Okna pierwszego w pałacu w Czarnominie są prawie kwadratowe, w amerykańskim — prostokątne i są podzielone pilastrami porządku Jońskiego, których nasz w ogóle nie posiada. Nie posiada także pałac w Czarnominie balustrady wzdłuż dachu … Tak więc podobieństwo jest tylko ogólne. Różnice drugiej elewacji z Amerykaninem ocenimy trochę niżej.

Черномин. Боковой фасад.

Kiedyś ta boczna wschodnia elewacja była, powiedzmy — trzecią główna. Znajduje się ona po przeciwnej stronie tej, do której jest przybudowany nowy budynek, który właśnie widzieliśmy. Mniej więcej tak wyglądała wtedy i ta elewacja, przed przybudówką. A główną ta elewacja była dlatego, że była pierwszą, którą widzieli przyjeżdżający goście Czarnomskich — tu prowadziła droga i tu było główne wejście. Teraz są to już tylko resztki elewacji — niegdyś zdobił ją wjazd dla powozów, przykryty czterokolumnowym portykiem porządku Toskańskiego. Wysokość portyku można odczytać z dwóch pilastrów przy oknach, kiedyś podpierających dach portyku.

Черномин. Дворец. Разрушенное крыльцо.

Resztki kolumn można jeszcze zobaczyć, tak samo jak pochyły wjazd-wyjazd dla powozów. Powozy podjeżdżały pod dach portyku i w ten sposób niespodziewany deszcz nie powinien był zaszkodzić gościom.
 

Черномин. Наполеон Орда.

Czarnomin, rysunek Napoleona Ordy, widok od strony wjazdu do pałacu. 1871-1873. Widać na nim portyk wjazdowy. Przed wjazdem był owalny trawnik z drzewem pośrodku. Na dachu portyku zbudowano taras, wejście na który był z pałacu. Należy zauważyć, że w latach 1870-ych balustrada tarasu była ciągłą …
 

Черномин. Дворец.

… a później (1890) została zastąpiona przez żelazną kutą balustradę.  Jej niewielki kawałek wystaje ze ściany do tej pory … 
 

Черномин 1914

Na tym zdjęciu 1914 roku można ją dostrzec. Z tej perspektywy widoczna jest także elewacja frontowa pałacu.
 

Utraciwszy swoją intymną relację z Zofią Potocką i zbudowawszy luksusowy pałac, Mikołaj był gotów się ożenić. Ale małżeństwo zawarł nie tylko w niebie, ale również w banku. Jego wybranką była Klara Jaroszyńska, spadkobierczyni fortuny Jaroszyńskich, którą stworzył jej dziadek Zachariasz Jaroszyński. Ślub odbył się w 1820 roku. Jakby się dzisiaj powiedziało "powiodło mu się w życiu" — rodzina Czarnomskich spokojnie zamieszkała w nowej rezydencji. Pierworodną w rodzinie została córka Matylda Czarnomska h. Ślepowron. W celu wzmocnienia stosunków rodzinnych i majątku Czarnomscy oddali córkę za Oktawiana Jaroszyńskiego syna rodzonego brata matki Matyldy Klary, Franciszka Jana Jaroszyńskiego. Oznacza to, że córka wyszła za mąż za swojego kuzyna!

Następnie był syn, Mikołaj Mikołajewicz Czarnomski, o nim powiemy później, a ostatnim, trzecim dzieckiem była córka Alina Czarnomska h. Ślepowron — ją też wydano za mąż za rodzinę, ale tym razem nie z Jaroszyńskich, a z samych Czarnomskich — jej wybrańcem został Władysław (Jakub) Czarnomski h. Ślepowron, dalszy przedstawiciel tej samej gałęzi rodu, co i Mikołaj. Kiedy zmarł budowniczy pałacu Mikołaj Czarnomski nie wiadomo. Spadkobiercą majątku został syn  Mikołaj Henryk Czarnomski h. Ślepowron (р. ~ 1828). Jak to zwykle dzieje się z ludźmi, którzy dość nieoczekiwane otrzymali bogactwo on "chorował" na arystokrację. 14 maja 1853 roku w Berszadzi, w pobliżu Czarnomina, Mikołaj Mikołajewicz ożenił się. Jego żoną została Eliza Stanisława Szembek (1827-1918). Czasami piszą, że była ona hrabiną, ale to nie jest  tak — ona nie należała do hrabiowskiej gałęzi rodu Szembek. Jednak ród Szembeków, w przeciwieństwie do Czarnomskich i Jaroszyńskich, był starożytnym arystokratycznym rodem i to prawdopodobnie przewróciło w głowie młodemu Mikołajowi Czarnomskiemu. Oto co  napisał o  nim Tadeusz Bobrowski, autor znanych pamiętników o tamtych czasach:

„Czarnomski Mikołaj, około 30 lat, wychowaniec carsko sielskiego liceum z roku 1846, wykształcony, jasny, trzeźwy umysł, wcale wymowny, uzdolniony i sympatyczny, a mógł być jeszcze sympatyczniejszy gdyby nie chorował na wielkiego pana ex re znacznego majątku i żenienia się z hr. Szembek”.

Ciekawe, że zgodnie z danymi z 1875 roku, w Odessie, jak było podane "szlachcianka Eliza Czarnomska była właścicielką domu przy ulicy Uspienskiej"  i to bardzo drogiego domu — w tamtym czasie wyceniono go na 45.000 rubli! Niestety, nie mogę wskazać jego dokładnego adresu. Wprawdzie według danych z 1875 roku takowej na liście właścicieli domów w Odessie nie było.
To była całkiem interesująca osoba. Jak widać, Mikołaj bardzo dobrze dopasował się do rzeczywistości rosyjskiej w Polsce, był absolwentem Liceum Carskosielskigo, tego samego, które ukończył Aleksander Puszkin. W przeciwieństwie do tego, jak to często się dzieje z bogatymi spadkobiercami, trwoniącymi ojcowski majątek, on był tak samo przedsiębiorczy jak jego ojciec i znacząco pomnożył swój majątek. W 1859 roku zbudował tu cukrownię, którą zobaczymy na zdjęciach niżej. Podobnie jak w przypadku ojca, nie wiemy, kiedy zmarł Mikołaj Mikołajewicz Czarnomski. On i jego żona Eliza mieli tylko dwoje dzieci — córkę Marię Czarnomską h. Ślepowron (1856-1929), która 17 sierpnia 1881 roku wyszła za mąż za hrabiego Stanisława hr. Wodzickiego h. Leliwa. Tym razem na pewno hrabiego, w dodatku o ciekawym  losie — podczas służby w austriackiej części Polski, Austriackiemu Cesarzowi Franciszkowi Józefowi, on brał udział w austriackiej awanturze, kiedy jeden z austriackich arcyksiążąt — Maksymilian, został ogłoszony… Cesarzem Meksyku. Tam, w Meksyku. Hrabia Stanisław Wodzicki był majorem Pułku Ułanów, o czym pozostawił wspomnienia na 168 stronach — "Z ułanami Cesarza Maksymiliana w Meksyku/ Wspomnienia oficera." Muszę powiedzieć, że Maksymilian, ten który był cesarzem nie wrócił żywy z Meksyku, Stanisławowi udało się wydostać stamtąd żywym.
Drugim dzieckiem był syn — też Mikołaj Mikołajewicz, czyli Mikołaj Marian Czarnomski h. Ślepowron. Urodził się w 1860 roku i wydaje się, że był żonaty, ale nie zostawił potomstwa, kończąc te gałąź Czarnomskich… Ostatnią właścicielką Czarnomina była jego siostra, Maria Mikołajewna. Interesujące jest to, że w ten sposób Czarnomin miał przejść w ręce hrabiów Wodzickich — pamiętacie jak Czarnomski chciał zbliżyć się z najwyższą arystokracją? Jednak w tym nie miał szczęścia — jak już mówiłem, ostatni męski przedstawiciel gałęzi Czarnomskich był bezdzietny, a ostatnia para właścicieli — Maria Mikołajewna i Stanisław Wodzicki miała tylko dwie córki — hrabinę Isabelę i Marię Wodzicką. Chociaż co by było (nawet gdyby nie było rewolucji) nie wiadomo. Chodzi o to, że mężem Izabeli był oficer armii austro-węgierskiej, która walczyła przeciwko Rosji podczas pierwszej wojny światowej …

Черномин, Главный фасад.

Podchodzimy do elewacji głównej — witają nas wspaniałe smukłe kolumny sześciokolumnowego portyku z trójkątnym frontonem.
 

Черномин, Колонада.

Kolumny są tutaj takie same, jak w półokrągłym ryzalicie elewacji z drugie strony. Podobne są także girlandy, które z tej strony nie zachowały się w całości. Okna prawdopodobnie również wcześniej były ślepe, lub fałszywe (oprócz dwóch bocznych)
 

Черномин, Главный фасад.

Główna elewacja w całej krasie. Ciekawe, że obecna kolorystyka jest taka sama jak oryginalna — pałac był pomalowany na żółto, detale były pomalowane na biało — wszystko było takie same jak teraz. Z tym, że nie był obszarpany tak jak teraz.
 

Черномин, Главный фасад.

Właśnie ten widok najczęściej jest wskazywany jako przykład, kiedy porównuje się amerykański Biały Dom i Pałac Czarnomskich — "widok z 20 dolarowego banknotu". Ale tu widać jeszcze więcej różnic, niż na elewacji z drugiej strony. Nasza ma sześciokolumnowy portyk, Amerykańska — czterokolumnowy. Nasz portyk ma pięć okien, waszyngtoński — tylko trzy. Okna po bokach: nasz nadal ma po trzy, amerykański — po cztery. No i ciągle nie ma balustrady u góry. Ogólnie rzecz ujmując, oba budynki mają nieco inne proporcje, ale są rzeczywiście podobne.
 

Podobna elewacja amerykańskiego Białego domu, dla porównania.
 

Черномин. Дворец. Портик главного фасада.

Do głównej elewacji prowadzi kamienny ni to wjazd, ni to po prostu w ten sposób zorganizowane klomby. Zresztą klomby te, jak dziwnym to się nie wydaje, zostały zachowane do tej pory, zobaczcie zdjęcie powyżej
 

Черномин 1

Tu te klomby są widoczne po bokach kamiennego zbocza. Widzimy tu także troje okien-drzwi balkonowych, które były wyjściami do ogrodu z tej strony. Obecnie dwoje z nich zostały zastąpione przez zwykłe okna, a środkowe — przez brzydkie drzwi. Brakuje niestety dwóch herbów — Czarnomskich i Jaroszyńskich, zdobiących niegdyś trójkątny fronton.
 

Черномин. Наполеон Орда.

Tak to miejsce wyglądało na początku lat 1870-ych. Rysunek Napoleona Ordy.
 

Черномин. Дворец.

Niestety dużo pieniędzy nie zawsze oznacza dużo smaku. Pod koniec lat 1890-ych do pałacu został przybudowany nowy budynek, który na zawsze zakłócił wspaniałe proporcje i piękno pierwotnej przybudówki Boffo.
 
Slepowron
Herb Ślepowron, do którego należał ród Czarnomskich.
 

Черномин. Левое крыло дворца. 1914..

Zdjęcie z 1914 roku, na którym widać stary i nowy budynek pałacu.
 

Черномин. 1914.

Jak widać na tym fragmencie zdjęcia powyżej, przejście pomiędzy budynkami było zaprojektowane jako galeria z całkowicie przeszklonymi oknami. Pod oknami widzimy łukowe, przechodzące na wylot przejście, którego teraz już także nie ma, które pozwalało przejść od jednej elewacji do drugiej.
 

Черномин. Дворец. Ниша.

Ciekawe, skąd się wzięła ta nisza w przejściu-oranżerii? Na starym zdjęciu jej nie widać, tam były same szyby okien. Myślę, że mogą być dwa wytłumaczenia — na przykład, oprócz znanych zmian pałacu w latach 1890-ych, była jeszcze jedna, która miała miejsce już w czasie pierwszej wojny światowej, o której my nic nie wiemy, ale ślady której są widoczne na pierwszy rzut oka lub są to ślady przeróbki już za czasów radzieckich, z początku, kiedy byli jeszcze architekci starej szkoły. W niszy widzimy postument, na którym, jeśli druga opcja jest prawdziwa, stało albo popiersie Lenina, albo jakiś pionier, ponieważ po rewolucji była tu szkoła … A może jeszcze jakiś "towarzysz", później rozstrzelany, i dlatego zdjęty z piedestału?
 

Черномин. Дворец. Крыло.

Черномин. Дворец. Ризолит.

Nowy budynek ma środkowy ryzalit z balkonem. Zdaje się, że taki sam wzór balustrady miał balkon nad portykiem na elewacji bocznej, "wjazdowej".
 

Черномин. Дворец. Балкон.

1914 год. Газон перед главным фасадом Черноминского дворца.

1914 rok. Trawnik przed elewacją główną pałacu w Czarnominie.
 

Teraz trochę o dekoracji wnętrz. Na ścianie wschodniej, gdzie znajdowało się wejście główne pod utraconym portykiem czterokolumnowym znajdowały się trzy identyczne pomieszczenia. Środkowe, o wysokości dwóch pięter, służyło jako hol wejściowy, po prawej stronie znajdowały się sypialnie boczne z jednym oknem w elewacji bocznej i dwoma w ogrodowej. Po lewej stronie holu była sala bilardowa. Do sali bilardowej przylegał podłużny tzw. "Duży" salon z dwoma oknami na południe (elewacja główna), wykończony kremowym tynkiem. Do sypialni przylegał tzw. "Niebieski" salon, mniejszy, ale także z dwoma oknami, wychodzącymi na elewację ogrodową. Jego nazwa wzięła się od koloru tapicerki mebli i draperii. W obu salonach sufity były ozdobione  sztukaterią gipsową.

Черномин, Вестибюль.

Ta kolumnada wita nas przy wejściu. A pro po, weszliśmy właśnie przez to, kiedyś główne, wejście, we wschodniej ścianie
 

Черномин. Дворец. Лестница.

O tych schodach mówi się w opisaniu wnętrz pałacu. Mówi się, że są one dębowe….Ja osobiście mam wątpliwości, że to są właśnie te schody, które witały gospodarzy i gości. Możliwe, że same schody są oryginalne, ale ta ich część, którą widzimy na suficie (pomalowana na zielono) — to jest coś okropnego, a nie architektura pałacowa….Na piętro nie chciało nam się wejść — na dole było cicho i spokojnie, żadnego duchu, natomiast z góry donosiły się takie przekleństwa dorastającej młodzieży, na zmianę z jakimś nienormalnym chichotem-rżeniem, że chciało nam się zatkać uszy…. 
 

Черномин, Печь.

W tym samym holu znaleźliśmy stare zamknięcia piecowe. 
 

Черномин, Печь.

Następnie trafiliśmy do przepięknej sali baletowej!
 

Черномин. Дворец. Большой зал.

Ta część sali ma kształt zaokrąglony- to jeszcze bardziej zbliża ten pałac do rezydencji z Waszyngtonu, — z tamtym Gabinetem Owalnym. W tym przypadku wyjaśnienie jest proste — część zaokrąglona — to ten sam ryzalit elewacji ogrodowej, który widzieliśmy wcześniej. To niesamowite, że się tak zachował.
 

Черномин. 1914. Главный зал.

Dwa zdjęcia tej samej części Sali Balowej około 1914 roku. Wtedy sala była wykończona szarym tynkiem, a kolumny, pilastry, gzymsy, fryzy i inne detale były białe. Możemy tu zobaczyć też to, co zostało stracone na zawsze — rozetę na suficie, wszystkie malowidła i sztukaterię gipsową. A tam była namalowana pędząca kwadryga, wokół której tańczyły dziewczęta w zwiewnych sukniach greckich… Utracony jest i piękny parkiet z różnego rodzaju drewna, łączący w sobie wzory i kształty geometryczne, pochyły fryz rzymski na dwóch portykach z kolumnami porządku korynckiego

Черномин. Дворец. Бальный зал.

I oczywiście zaginęły wszystkie meble, wykonane w stylu Ludwika Filipa i fortepian, zdobiący salę. Obok portyków widzimy dwa brązowo-szklane kandelabry na 24 świec, opierające się na kolumnach z marmuru.
Nie tak dawno temu tę salę odremontowano. Jak — a po prostu zalepiono wszystkie pęknięcia i pomalowano na biało. Może po to, żeby było większe podobieństwo do Białego Domu, do którego mieszkańcy Czarnomina regularnie piszą listy z prośbą: "wyremontujcie" nasz "Biały Dom". Tylko odpowiedzi ciągle nie ma i nigdy nie będzie. Tak więc, podczas tego remontu część tynku odpadło i otworzyło się "okno do przeszłości" — na suficie zobaczono coś, co zostało opisane jako "pojedynek rycerski" — najwyraźniej fragment tej samej kwadrygi ze stojącym w niej mężczyzną w zbroi. I co — zapytacie — odratowano fragment? A po co, przepraszam, po prostu zostało to zamazane tynkiem. Przy czym w informacji o tym wydarzeniu użyto wyrazu "konserwatorzy" ……

Черномин. Портик в интреьере.

Portyki dzielą salę na dwie części. Za nimi widoczne są dwoje drzwi — te z tyłu prowadziły do jadalni, która miała kształt kwadratowy, była dość duża, z trzema oknami, a jej ściany pomalowane były na jasny żółty kolor, sufit natomiast na biało. Naprzeciwko znajdowało się dwoje drzwi, prowadzących do wspomnianych już salonów — Dużego i Niebieskiego. Gdzieś w tej części znajdował się kiedyś kominek z białego marmuru. Środkowe drzwi najwyraźniej prowadziły do pomieszczenia skąd następne drzwi prowadziły do niedużego pokoju mieszkalnego po lewej stronie, i garderoby po prawej stronie. Na wprost znajdowały się wewnętrzne gospodarcze metalowe schody, prowadzące na piętro.

Черномин. Дворец. Большой зал.

Druga część (widoczna za portykami) miała kształt prostokątny i była mniejsza. Na końcu znajdowało się troje okien-drzwi, zamiast których teraz są dwa okna i drzwi po środku. Ta część była skromniejsza niż zaokrąglon
 

Черномин. Дворец. Розетка потолка.

Черномин. Дворец. Интерьер.

Drzwi po prawej stronie prowadziły z tej części Sali Balowej do biblioteki, w której znajdowały się dwa okna. Wszystkie jej ściany były pokryte regałami, w których przechowywano kilka tysięcy tomów wydania XIX i XX wieku, głównie w języku francuskim. Tu również znajdowało się archiwum rodzinne. W bibliotece był położony bardzo piękny parkiet, z powtarzającym się kolistym wzorem. Tu także znajdował się kominek z marmuru.

Чарномин, примерно 1914, Библиотека. 

Czarnomin, około 1914, Biblioteka.
 

Черномин. Дворец. Интерьер.

Nie pamiętam dokładnie, gdzie dokładnie znajdował się ten pokój i dlatego nie mogę powiedzieć, do opisu którego z wyżej wymienionych on pasuje.
 

Niektóre pokoje pałacu były ogrzewane za pomocą pieców kaflowych, ale przede wszystkim pałac był ogrzewany centralnie, gorącym powietrzem — to było dość powszechne w tamtych latach. Piece znajdowały się w piwnicy, skąd, po ułożonym w ścianach kanałach, ciepłe powietrze podnosiło się do góry, gdzie przez specjalne otwory trafiało do pomieszczeń. W ścianach znajdowały się także kanały "łączące".
W Czarnomine nie było bogatej kolekcji mebli i dzieł sztuki. Można zauważyć dwa duże chińskie i podobnej wielkości japońskie wazony, kilka obrazów z ostatniego okresu, kilka zegarów w brązowej oprawie, brązowe świeczniki, stare orientalne dywany i srebra.
Z biegiem czasu, pałac w Czarnominie zrobił się zbyt ciasny dla jego właścicieli i w latach 90-ych XIX wieku została zbudowana ta przybudówka, którą widzieliśmy powyżej. Oprócz przybudówki zostały przebudowane niektóre pomieszczenia w głównym budynku, szacuje się, że sztukaterie, które widzimy, pochodzą głównie z czasów po 1890 roku,  oryginalnych natomiast praktycznie nie ma.
Pałac położony był pośrodku ogromnego ogrodu. Niedaleko był las, w którym zostały zrobione ścieżki do spacerów i szerokie żwirowe drogi, które służyły do wycieczek samochodowych oraz jazdy konnej. Wzdłuż stały ławki, zapraszające do odpoczynku…
Wokół pałacu, w różnych miejscach, rosły bardzo stare drzewa, chronione przez gospodarzy. Pod jednym z nich — dużym dębem — stała biała marmurowa rzeźba Matki Bożej nieznanego włoskiego rzeźbiarza. Z białego też marmuru była wykonana druga rzeźba schowana w głębi pałacowego ogrodu — kobieca postać z książką w ręku. W parku rosło wiele egzotycznych drzew, takich jak cytryny i pomarańcze, w przestronnych szklarniach rosły palmy.
No i oczywiście, liczne legendy o podziemnych korytarzach. Mnie się  one bardzo znudziły, ale bez nich nie obchodzi się żaden pałac, ale jest to zrozumiałe. Korytarze miały dwa bardzo praktyczne cele — służyć jako piwnica do win oraz jako narzędzie do natychmiastowej ewakuacji w przypadku zagrożenia życia. Dlatego też rozciągały się na wiele kilometrów — by móc uciec z pałacu jak najdalej …

Черномин. Рядом с дворцом.

Obok nowego budynku, przybudowanego do pałacu, stoi ten oto dom. Jego dokładne przeznaczenie nie jest mi znane. W źródłach, wśród opisów tego, co się znajdowało wokół pałacu, jest tylko mowa o powozowni, w której mieściło się mnóstwo różnych karet, dróżek, bryczek, sań, powozów… Czy był to ten domek z wieżą — nie jestem pewien. Ale wszystko jest możliwe.
 

Черномин. Рядом с дворцом.

Wiele źródeł wskazuje, że pałac podupadał już w okresie I wojny światowej. Mamy wspomnienia z czasów pierwszej wojny światowej, napisane przez Jarosława Iwaszkiewicza, który odwiedził tę rezydencję latem 1916 roku:

"Pałac położony tutaj był wśród wspaniałego parku przechodzącego w las – otoczenie tym samym było monumentalne – a sam dwór zakrojony był na tak magnacką stopę jak dwory jakich książąt udzielnych na zachodzie. Nikogo wówczas w domu nie było, oglądaliśmy więc te wszystkie wspaniałości – wysłuchując legend po prostu o zbytkownym i nierozsądnym prowadzeniu tego domu, który już chylił się ku ruinie”.

Ivashkevich pisze o wozowni i pisze! —

Spośród wszystkich wspaniałości najbardziej mnie zachwyciła powozownia, gdzie znajdowała się niezliczona ilość pojazdów o zróżnicowanej wielkości i rodzaju. Karety, takie, jakimi prawdopodobnie Zygmunt Krasiński odbywał swoje bezkresne  podróże, ekwipaże, podobne do tych, które Siżys i Dially w swojej korespondencji nazywają „nieśmiertelnymi”, amerykanki, karety, które tylko zaprzęg ośmiokonny potrafił pociągnąć, jakieś bryczki, wspaniałe i wspaniale pomalowane powozy. Cała przeszłość, cały XIX wiek krył się w tej powozowni i na długo w moich nozdrzach pozostał zapach skóry, z której wykonane były obicia. Duże muzea powozów w Salzburgu i Wiedniu, przypominały mi później Charnomin, ale w nim nie było tej karetnej sympatii, która zniknęła dzisiaj już na zawsze.

Черномин. Рядом с дворцом. Башня.

Черномин. Состояние на 1898 год.


*Własność ziemska w guberni Podolskiej. W. K. Guldman, 1898
 

Черномин. Рядом с дворцом.

Wewnątrz obiektu niestety nic już nie zostało.
 

Черномин. Рядом с дворцом.

Pręty żelazne, mocujące ściany.
 

Jest w Czarnominie i cerkiew, oczywiście, ze swoją historią. Nie wiadomo, kiedy pojawiła się pierwsza cerkiew, ale wiadomo, że została konsekrowana na cześć Narodzenia Matki Bożej, była drewniana i stojała do 9 maja 1858 roku w starym stylu, kiedy spłonęła podczas pożaru. Następnego roku parafianie założyli nową, już kamienną cerkiew, budownictwo której trwało osiem lat i zakończyło się w 1867, kiedy została konsekrowana na cześć Matki Bożej, jak i poprzednia. Cerkiew, zbudowana z cegły, była jasna i duża, z dzwonnicą i bardzo bogato wykończona – koszt jej budowy wyniósł 25 tys. rubli, i to jest bardzo duże pieniądze dla środka XIX wieku. Poza tym, jeszcze na ikonostas było wydano 3 tysiące rubli. Wszystkie środki na budownictwo i wykończenie zostały zebrane przez parafian. Do tego trzeba dodać i rzymsko-katolicki ołtarz, który znajdował się w jednym z pokoi w pałacu, gdzie każdy piątek przyjeźdźał przyjeżdżał odprawiać nabożeństwo ksiądz z Kodyma. A blisko wsi, na wzgórzu, istniała zbudowana przez jedną z pań Czarnomskich katolicka kapliczka, w której mieściła się Częstochowska Ikona Matki Bożej, nad którą zawsze paliły się dwie świece – kaplica została zbudowana w miejscu, gdzie konie poniosły żonę ziemianina i wyrzucili ją z załogi, lecz ona uratowała się i podziękowała Bogu za swój ratunek…
Według stanu na przełomie XIX i XX wieku w Czarnominie była cerkiewno-parafialna szkoła, otwarta w 1891 roku , która mieściła się we własnym budynku, przekształconym z gminnego rządzenia. Przy szkole w 1899 roku, w tym samym budynku była także otwarta szkoła gramatyki dla dziewczyn.

Черномин. Рядом с дворцом.

Elewacja z drugiej strony. Patrząc na nią możemy założyć, że jest to radziecka budowla z czasów kiedy w pałacu mieściła się szkoła. Z drugiej strony trudno jest sobie wyobrazić radziecki budynek z wieżą. Jako opcja — najpierw była wieża z małym domkiem, a później został przybudowany do niej ten właśnie budynek.
 

Черномин. Рядом с дворцом.

Из писем читателей: Зинаида Емец 9-го Апреля 2013

"Я очень благодарна Вам за интересную историю о своей деревне, дворце.Огромное спасибо Вам! Кстати, многое,что Вы здесь писали, мне известно было от моей бабушки (в свое время она 7 лет прослужила служанкой (покоївкою по-украински) у старой пани с 13 лет  до 20 лет. пока замуж не вышла). Бабушка рассказывала, что во дворце был управляющий, который следил за порядком, платил работникам зарплату, а тем работникам, которые хорошо работали, на праздники дарились подарки: бусы, отрезы ткани. А в тех постройках с башней жила прислуга, а рядышком размещался хоздвор. Так рассказывала моя бабушка.  А на Пасху накрывались столы и вся прислуга (челядь, как говорила моя бабушка), садились за столы и праздновали, а потом ходили на качели кататься. Я вспоминаю, когда болела, просила бабушку: "Расскажи мне, как ты при панах жила". И у бабушки моей всегда были хорошие рассказы и светлые воспоминания о той жизни. Я со временем поняла почему. Кроме этого в своей жизни она ничего хорошего не видела, так как пережила войны, коллективизацию, голод, смерть своих детей во время голода. Еще раз огромное Вам спасибо за Ваше очень нужное исследование!!!"

Черномин. Сахарный завод.

A to już jest widok na wspomnianą wcześniej cukrownię. A raczej na to, co po niej pozostało. Ponieważ oczywiście w tej chwili nie działa. Bo komuż w tym kraju potrzebne są zakłady przemysłowe? 
 

Черномин. Сахарный завод.

W latach zamachów i wojny domowej budynek  także był pusty. Później znajdował się tu sierociniec, a w 1928 r. — szkoła, która znajduje się tu do tej pory.


zdjęcia zostały zrobione 18 października 2008 

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *